Strona główna   Galeria   Kategorie Wróblowate Brodzące, Blaszkodziobe, Pełnopłetwe Drapieżniki, Sowy Mewy, Rybitwy, Siewkowate Kraskowe, dzięciołowate Grzebiące, Chruściele Plastyka Fotografia dokumentacyjna Wystawy Od kuchni   Szukaj   Listy gatunkowe   OTOP   Testy   Forum   Użytkownicy   Rejestracja   Zaloguj   Regulamin   FAQ

Testujemy dla Was sprzęt.
Statywy Triopo GT 3228X8C
Grounpod'y  
Głowice gimbalowe Triopo DG-3 
Głowice kulowe Triopo B-2  
Inne Rynoskin

Głowica kulowa B2 Triopo

   Takie małe a potrafi ucieszyć..

  Kolejna głowica ze "stajni" Triopo w naszych testach mocno zweryfikowała nasze poglądy pod kątem jakości wykonania, zastosowanych rozwiązań technicznych i przydatności głowic kulowych w fotografii przyrodniczej.
   Nie przeczymy, że głowice kulowe mają swoje, nawet dość popularne miejsce w naszej dziedzinie fotografii. Ostatecznie po porównaniu z głowicami z jednym uniwersalnym zaciskiem doszliśmy do wniosku, że te ostatnie mogą być jedynie awaryjnym zamiennikiem w najlepszym przypadku, lub rozwiązaniem dla początkujących. Popularne jednozaciskowe głowice posiadają jedną uniwersalna gałkę pokrętła czy motylek do zablokowania ruchu kuli który zwykle działa mocno i pewnie, ale w tym cały problem - jego działanie jest w zasadzie oparte na zaciśnięciu lub zwolnieniu kuli przegubu. Lepiej działają nieco głowice z hydrauliczną regulacją pozwalając na, w przybliżeniu, wyczuwalne ustawienia umożliwiające poruszanie zestawem z aparatem. Marna pociecha z tego, że takie głowice mają dużą obciążalność nawet 20kg, skoro zwolnienie zacisku nieuchronnie prowadzi do natychmiastowego opadnięcia aparatu z obiektywem czy konieczności trzymania zestawu drugą ręką. Nie bez znaczenia jest też fakt, iż takie głowice podczas obrotu w poziomie są oporne i w takich sytuacjach po prostu ściera się wykładzina cierna a siły obrotu przenoszą się także na sam statyw. Pociąga to za sobą różne konsekwencje w postaci polerowania głowicy lub powstawania rys i ubytków na samej kuli i panewkach, gromadzenie się wytartego materiału i brudu trudnego do usunięcia a co za tym idzie stopniową utratę stabilności głowicy. Prawdziwa wygoda zaczyna się dopiero z solidną głowicą masywnie wykonaną z płynną hydrauliczną regulacją siły oporu i blokady oraz regulacją obrotu w poziomie. Sama regulacja poziomego obrotu odciąża bowiem kulę pozwalając na zwiększenie jej wytrzymałości i obciążenia przy takich samych gabarytach głowicy. Z takim właśnie przypadkiem mamy do czynienia przy głowicach serii B firmy Triopo.

  Wykonanie Głowica B-2 na groundpodzie z zestawem EOS1D i EF200mm - kliknij aby powiększyć - Głowica samym wyglądem zapowiada się obiecująco. Czarny półmatowy lakier pokrywa średniej wielkości korpus z trzema pokrętłami regulacji oporu i obrotu. Płytki zaciskowe, jak we wszystkich produktach Triopo, zostały wykonane w systemie arca swiss i są całkowicie kompatybilne ze sobą. Oznacza to, że dowolna płytka może być zamocowana w dowolnej głowicy. Także inne płytki systemu arca swiss innych producentów zostaną poprawnie uchwycone. Spód głowicy posiada szerszy pierścień - element obrotu w poziomie, z podziałką w stopniach, którego obrót jest regulowany pokrętłem - śrubą. Dwa pozostałe duże pokrętła służą do zgrubnej i precyzyjnej regulacji oporu przegubu. Na uwagę zasługuje tutaj pokrętło precyzyjnej regulacji, które jest wyposażone w podziałkę od 1 do 12 umożliwiającą zapamiętanie preferowanego oporu przegubu. Pokrętło regulacji obrotu poziomego ma powierzchnię frezowaną w drobne nacięcia natomiast pozostałe pokrętła zaopatrzone są w lekko karbowane gumki. Sama podstawa mocująca płytkę posiada niewielki wystający na sprężynie bolec, który zabezpiecza przed wysunięciem poluzowanej płytki. Głowica B-2 na groundpodzie z zestawem EOS1D i EF200mm

  Wygoda i użytkowanie - Głowicę nakręca się na śrubę statywu bez kłopotów, trzymając za kołnierz z podziałką w stopniach, można ją lekko dociągnąć aby nie obracała się na śrubie zamiast na łożysku. Przykręcenie płytko mocującej nie nastręcza w zasadzie żadnych trudności, poza samym wkręcaniem śruby, o czym napiszemy niżej. Oczywiście także w przypadku głowicy kulowej nie powinniśmy zapominać o wyważeniu zestawu. W sposób znaczny pozwoliło to na zmniejszenie siły blokującej głowicę. Po poluzowaniu głównej gałki ustawiliśmy referencyjny poziom 12 na gałce precyzyjnej i główną gałką dokręciliśmy do chwili wyczucia oporu uniemożliwiającego samoczynne poruszenie zestawu aparatu z obiektywem, czyli do całkowitego zablokowania. Dzięki hydraulicznej regulacji, co daje miłe odczucie miękkości, bardzo precyzyjnie daje się ustawić wartość, przy której ruchy przegubem są łatwe a zestaw pozostaje stabilny. Kula przegubu kręci się w panewkach z przyjemną płynnością bez jakichkolwiek zacięć. Co więcej, po terenowych testach utrzymanie jej czystości sprowadziło się do odkurzenia pędzelkiem, jako że inne zabrudzenia nie chciały się złapać czy przykleić i obawy o czystość przegubu kulowego i panewek odkładamy na bok. Pokręcanie nawet mokrą ręką gałek jest pewne a ich gumki mają doskonałą przyczepność. Blokowanie przechylonego na bok przegubu w pozycji do kadrowania w pionie jest pewne i poprawne. Tutaj oczywiście jak w każdej głowicy kulowej możemy się przekonać o tym, iż optymalny ciężar obciążenia głowicy powinien zawierać się w granicach 1/3 do 2/3 dopuszczalnego obciążenia. Zestaw składający się z lustrzanki z lekkim obiektywem o wadze łącznej nie przekraczającej 4kg udało się poprawnie zablokować w pozycji bocznej. Dla takich lekkich zestawów głowica dobrze spełnia zadanie przy deklarowanym obciążeniu 8kg.
Obrót głowicy w poziomie znakomicie ułatwia łożyskowanie oraz pokrętło-śruba regulacji oporu obrotu, którą w zasadzie blokujemy lub zwalniamy obrót, gdyż ewidentnie nie posiada już tutaj systemu hydraulicznej regulacji. Panoramiczne ujęcia czy też zmiana planu w poziomie jest o wiele prostsza i łatwiejsza, gdyż nie wymaga zmiany docisku dla kuli przegubu a przez to także konieczności ponownego ewentualnie poziomowania zestawu. Oczywiście dotyczy to wszystkich pozostałych czynności w jakie byłyby w tym momencie zaangażowane nasze dłonie

Widok głowicy z boku

  Mankamenty - Jeśli samo wykonanie płytki mocującej jest dobrze przemyślane z gumkami pod stopkę, o tyle zaczynamy mieć wątpliwości podczas wkręcania śruby płytki do stopki obiektywu. Szczelina w śrubie jest co prawda dość szeroka, ale płytka i dokręcanie jej monetą lub podobnym przedmiotem może być uciążliwe zwłaszcza zimą w rękawiczkach. Trzeba więc pamiętać, iż w plenerze sprawią nam czasem kłopot, choć na ogół wtedy takich operacji już się nie wykonuje. Wygodny byłby jednak dodatkowy motylek na śrubie gdyż nie każdy w czatowni ma garść drobniaków w kieszeni. Sama śruba posiada krawędź łba dość mocno fazowaną co utrudnia jej szybsze wkręcenie lub wykręcenie palcami. Gwint śruby nie jest zabezpieczony zawleczką oczkową co powoduje, że podczas wykręcania możemy wykręcić ją częściowo lub nawet całkowicie z płytki. Kolejny element, który zwrócił uwagę podczas testów to pokrętła. O ile ich rozmiar w pewien sposób chroni przed użyciem nadmiernej siły to w rękawiczkach możemy nie mieć pełnej wygody operowania nimi zwłaszcza, że karbowanie gumek pokręteł jest dość delikatne i może wymagać silnego uchwytu. Oczywiście to subiektywna ocena, gdyż nie mieliśmy okazji tego sprawdzić a to też będzie uwarunkowane od tego jak grube będziemy mieć rękawiczki. Do minusów jednak musimy zaliczyć bardzo niewielki odstęp pomiędzy śrubami regulacji obrotu w poziomie i precyzyjnego pokrętła z podziałką. Tutaj ewidentnie nie obędzie się bez zdjęcia rękawiczki by uchwycić małą gałeczkę. Nie znajdujemy żadnego uzasadnienia dlaczego konstruktorzy zdecydowali się na takie rozwiązanie.

  Podsumowanie - Widok głowicy z boku Głowica Triopo z hydrauliczną regulacją oporu przegubu daje całkowicie nową jakość pracy w porównaniu do głowic z jednym zaciskiem uniwersalnym. Już przy innych produktach dało się zauważyć dbałość o precyzję wykonania. Tak jest i tutaj. Głowica pracuje płynnie i precyzyjnie a wyregulowana pozwala zająć się fotografowaniem a nie regulacjami i kręceniem gałkami. Przy 90mm wysokości pozwala na stosunkowo niskie utrzymanie zestawu nad statywem. Musimy oczywiście pamiętać, że usadowienie obciążenia zestawem na wierzchołku głowicy rządzi się całkowicie innymi regułami użytkowania niż w przypadku innych głowic, jednak posiada swoje niezaprzeczalne zalety właściwe tylko głowicy kulowej. Zwykłe głowice kulowe dzieli duży dystans do głowic tego typu, której przedstawicielem i to dość udanym jest B-2. Wspominane mankamenty w ogólnym użytkowaniu głowicy nie są zatem aż tak istotne, zwłaszcza że kwestia śruby mocującej nie dotyczy sticto samej konstrukcji głowicy. Cena w stosunku do typowych głowic kulowych jest również konkurencyjna. Jeśli używało się zwykłej głowicy kulowej to bardzo wyraźnie odczuje się znaczny skok jakościowy i poprawę komfortu pracy. W przypadku korpusów o wadze nawet około 1,5 kg i takich obiektywów w granicach do 2 kg głowica tego typu stanowi doskonałe rozwiązanie z powodzeniem wyręczając np. głowicę kołyskową dla lżejszych zestawów. W użytkowaniu ze statywem (zwłaszcza rodzaju serii Traveller) nie mamy nawet potrzeby jej demontowania, gdyż po złożeniu i odwróceniu nóżek mieści się swobodnie w przestrzeni między nimi. Stanowi również wygodne rozwiązanie w połączeniu z niskim groundpodem umożliwiając równie niską perspektywę jak na głowicy kołyskowej


  Klasyfikacja - przeznaczenie - do zestawów o średniej wadze

  Plusy
+ solidne i precyzyjne wykonanie
+ mocowanie płytek w systemie arca swiss
+ bardzo płynna praca przegubu
+ oddzielne łożyskowanie i obrót w poziomie
+ precyzyjna regulacja
+ mała waga
+ wytrzymałość i duże dopuszczalne obciążenie + cena

  Neutralne
0 zbyt delikatny profil karbowania na gumkach pokręteł

  Minusy
- śruba płytki mocującej
- bardzo mala odległość między gałką precyzyjnej regulacji a blokadą w poziomie

Pozdrawiam E.D.

Przejdź do dyskusji na Forum

 
Sponsor testów


SKLEP FOTO_TIP

kontakt: galeria@ptaki-foto.pl

Zalecamy oglądanie w Operze lub Firefoxie

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak