Strona główna   Galeria   Kategorie Wróblowate Brodzące, Blaszkodziobe, Pełnopłetwe Drapieżniki, Sowy Mewy, Rybitwy, Siewkowate Kraskowe, dzięciołowate Grzebiące, Chruściele Plastyka Fotografia dokumentacyjna Wystawy Od kuchni   Szukaj   Listy gatunkowe   OTOP   Testy   Forum   Użytkownicy   Rejestracja   Zaloguj   Regulamin   FAQ

Testujemy dla Was sprzęt.
Statywy Triopo GT 3228X8C
Grounpod'y xxxxx 
Głowice gimbalowe Triopo DG-3 
Głowice kulowe Triopo B-2  
Inne Rynoskin

Rynoskin - sposób na kleszcza i spółkę.

   Chyba już tradycyjnie pioniersko podejmujemy się testów różnego rodzaju sprzętu, który ułatwia nam fotografowanie. Tym razem jednak do tematu podeszliśmy dość poważnie ze względu na bardzo istotny czynnik jakim jest bezpieczeństwo naszego zdrowia.

Przyczyna i skutek
  O tym, że fotografowanie w warunkach naturalnych dzikiej przyrody bywa niebezpieczne wiemy niemal wszyscy, bardziej lub mniej świadomie godząc się na pewne ryzyko. Na pewno świadomie ryzykujemy spotkanie różnych insektów, lecz przeważnie nie jesteśmy świadomi faktu, iż zdołały się już do nas dobrać i ukąsić pochłonięci obserwacją, fotografowaniem, przebywaniem w miejscu gdzie bagatelizujemy bodźce kłucia (szuwary, krzaki, podłoże z igliwiem) lub czymkolwiek innym pochłaniającym naszą uwagę. Dzieje się to też najczęściej z powodu tego, iż przeważnie w miejsce ukąszenia wstrzykują ślinę, która początkowo znieczula i zapobiega krzepnięciu krwi. Pół biedy jeśli to jeden komar, z którego jadem organizm potrafi sobie dość łatwo poradzić. Gorzej jednak, kiedy kąsają nas meszki lub kleszcze, które wraz ze śliną aplikują bardzo silne antykoagulanty zapobiegające krzepnięciu krwi, proteazy rozkładające białka, histaminę powodującą: swędzenie, rumień i stany zapalne mogące prowadzić nawet do poważnych wstrząsów anafilaktycznych. Niejeden z nas, łącznie z piszącym te słowa, zna skutki ukąszenia meszki. Bardziej niebezpieczna jest borelioza odkleszczowa. O tym jak bardzo i jak groźne występują powikłania można przeczytać w różnych publikacjach w sieci np w Wikipedii lub stronach stowarzyszeń osób chorych. O tym zaś jak realne jest zagrożenie ekspansją kleszczy niech świadczy choćby to, iż pojawiły się nawet w uprzemysłowionych miastach. W przypadku fotografów przyrody niebezpieczeństwo ataku kleszcza jest pewne z powodu tego, iż w miejscach najbardziej atrakcyjnych do zasiadek i obserwacji znajdują się naturalne środowiska tych pasożytów.

Pomiędzy wieloma sposobami walki z nimi pojawił się pomysł, który okazał się jednym z bardziej skutecznych. Ze względu na specyficzną budowę gryzącego aparatu gębowego stosunkowo gęsta i wytrzymała siatka tkaniny uniemożliwia swobodny ruch szczęk i dostęp do skóry chroniąc podobnie jak siatka kojca z drapieżnikiem.


   Wykonanie - Lekki i cienki materiał zawiera połączenie lyckry i nylonu. Zapewniło to bardzo dużą elastyczność materiału a co za tym idzie świetne dopasowanie materiału do ciała. Zakończenia mankietów, krótki golf przy szyi czy też ściągacz w pasie u getrów doskonale przylegają odpowiednio ściskając by te miejsca nie stały się łatwymi do pokonania przez insekty. W newralgicznych miejscach mocnych naciągnięć i narażonych na przetarcia, czyli na łokciach i kolanach, zostały wzmocnione dodatkową warstwą-łatą. Długości każdego elementu ubioru są doskonale przemyślane i nie pozwalają na przypadkowe i nieświadome odsłonięcie jakiejkolwiek części ciała w wyniku nawet akrobatycznych wygięć.
Dla czego piszę każdy element? Otóż pełny zestaw to koszulka, getry, kominiarka, rękawiczki i skarpety. Każdy z tych elementów zachodzi na siebie szeroką zakładką. Zapewne Paniom nie trzeba wyjaśniać jak w dotyku i użytkowaniu sprawuje się lycra, Panom natomiast wystarczy powiedzieć iż materiał jest świetnie przepuszczający powietrze miły w dotyku i bardzo wytrzymały, ale o tym to już dalsza część poniżej.
  Wygoda użytkowania - Nasze testy przeprowadzaliśmy w różnych warunkach pogodowych by ocenić komfort zarówno w chłodne jak i gorące dni. Ubranie na prawdę bardzo ściśle dopasowuje się, lecz jest przy tym tak elastyczne, że nawet osoby nie przywykłe do tego uczucia nie doznają dyskomfortu a wręcz w chłodne dni odczują sporo komfortu termicznego. Jest to całkowicie zrozumiałe, zwłaszcza dla Pań noszących pończochy czy rajstopy. Mechanizm utrzymania cienkiej warstwy ciepła tuż przy samej skórze jest taki sam. W dni cieplejsze czy nawet upalne odczucia mogą się nieco zmienić lecz wtedy odzież zaczyna działać jak odzież termoaktywna. Dobra paroprzepuszczalność oddala pot od ciała i nie mamy wrażenia spocenia. Oczywiście wszystko to zależy od stopnia wysiłku, gdyż nawet typowe termo' nie pomoże jeżeli wysiłek jest duży. Nie mniej Rynoskin w ciepłe dni spełnia świetnie funkcję nawet odzieży zewnętrznej, zwłaszcza jeśli wybierzemy wersję camo, gdyż i taka jest dostępna. Rękawiczki stanowiąc świetną ochronę dłoni, jak się okazało, równie dobrze maskują jasne dłonie przed czujnymi oczami fotografowanych obiektów.
  A co z obiecaną ochroną? Tutaj poszliśmy na całego w testach wystawiając na działanie wszelakich robali przeróżne części ciała, oczywiście te normalnie i potencjalnie dostępne. Najprościej do współpracy było namówić komary, które bez kłopotu poradziły sobie i to wielokrotnie z pokonaniem warstwy ochronnej. Potwierdziło to nasze przypuszczenia iż wszelkie szydła i żądła o budowie szpilki z łatwością pokonają tę odzież ( na komary jest inny rodzaj). Przyszła pora zatem na prześladowców Telimeny i do tego celu najlepiej nadawały się czerwone olbrzymy-mrówki leśne rudnice. Poza dziwnym w odczuciu łaskotaniem i odorem kwasu mrówkowego nie udało się żadnej ugryźć. Kilkutygodniowe wystawianie się na cel dla meszek na szczęście nie dało też efektu w postaci ugryzienia. Przy okazji namacalnie stwierdzono, że bąk bydlęcy zwany też gzem a często spotykany nie tylko nad wodą i lubujący się w gryzieniu ludzi ma aparat gębowy kłujący i po chwili pokonuje osłonę. Największy i docelowy wróg czyli kleszcz musiał wielokrotnie usiłować przebrnąć przez tkaninę, jednak największym problemem było czasem odczepienie go od ubrania i odszukanie pobratymców, którzy zatrzymali się w warstwach tradycyjnej odzieży. Nieoczekiwanie pozytywny aspekt odkryliśmy w wodzie. Poza bezsilnymi wobec przeszkody pijawkami kilka razy zaczepiono o coś stosunkowo ostrego, co pozostawiło zaciągnięte włókna na nogawkach, jednak bez zadrapania skóry i jakiejkolwiek późniejszej infekcji. Przywrócenie czystości i higieny po takim nurzaniu się też nie nastręczyło trudności a wyschnięcie było prawie natychmiastowe.

    Mankamenty -   Pewnym problemem mogą być rękawiczki produkowane i dostępne raptem w dwu rozmiarach. Choć materiał jest elastyczny, to nawet taki po maksymalnym rozciągnięciu przestaje być elastyczny i zwyczajnie krępuje. Rozmiar mały jedynie dla drobnych i szczupłych dłoni, reszcie polecić trzeba rozmiar duży. Chwytanie elementów plastykowych lub metalowych wymaga pewnej ostrożności gdyż wewnętrzna strona nie ma podgumowania a trzymany przedmiot może łatwo się wyślizgnąć. Osoby nie przywykłe do ścisłego dopasowania mogą odczuwać początkowo dyskomfort podobny do "gęsiej skórki" w gorące dni, spowodowany odmiennym chłodzeniem powierzchni ciała
Czy da się jednak używać to przez cały dzień? Odpowiedź jest twierdząca, można choć wymaga to pewnego przyzwyczajenia, gdyż jest to odzież specjalistyczna a całodzienne jej noszenie będzie dawać subiektywnie oceny. Do drobnych mankamentów jednak osobiście zaliczyliśmy nieprzyjemnie gryzącą metkę w koszulce, która spowodowała podrażnienie skóry po całym dniu. Rozwiązaniem jest jej umiejętne usunięcie lub naklejenie plastra. Musimy się też uzbroić w cierpliwość na początku przy nieco za ciasnych i wąskich mankietach nogawek w getrach. Po kilkukrotnym założeniu jednak odpowiednio się wyrabiają ale zapewniają szczelność.

  Podsumowanie - Przewaga bezwonnej odzieży ochronnej nad środkami chemicznymi jest bezsporna. Nie wymaga odświeżenia warstwy ochronnej, noszenia preparatów a co najważniejsze - ochrona przed ukąszeniami jest ciągła jak długo ją nosimy i nie jest źródłem uczuleń w odróżnieniu od chemii. Samo noszenie jest niekrępujące i wygodne a po pewnym czasie nawet nie zwracamy uwagi że ją mamy na sobie. Przydatna do noszenia zarówno jako odzież wewnętrzna jak i zewnętrzna łatwa w utrzymaniu czystości. Z oczywistych względów nie gwarantuje ochrony przed osami, pszczołami, komarami i innymi wszelkimi owadami, które kłują i żądlą i tego wymagać ani oczekiwać nie należy.

  Klasyfikacja - doskonały środek ochronny dla osób narażonych na ukąszenia przez kleszcze, meszki, mrówki, oraz inne owady gryzące.

  Plusy
+ realnie chroni przed ukąszeniami owadów gryzących
+ szczelna
+ przewiewna
+ lekka
+ elastyczna
+ bezwonna


  Neutralne
0 szorstka metka
0 początkowo ciasne mankiety getrów


  Minusy
- nie znamy w zakresie zgodnym z przeznaczeniem

Pozdrawiam E.D.

Przejdź do dyskusji na Forum

 
Sponsor testów


SKLEP FOTO_TIP

kontakt: galeria@ptaki-foto.pl

Zalecamy oglądanie w Operze lub Firefoxie

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak