Strona główna   Galeria      Szukaj   Listy gatunkowe   OTOP   Testy   Atlas Ptaków   Forum   Użytkownicy   Rejestracja   Zaloguj   Regulamin   FAQ   UWAGA cookie!

» Forum Galerii Fotoptaki » Ciekawe miejsca do fotografowania ptaków » Wenezuela, moja ptasia przygoda

Wenezuela, moja ptasia przygoda
Autor Wiadomość

Wlodeks 
gaduła



Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 571
Skąd: południowa Wielkopolska

Wysłany: 2012-01-20, 20:47   Wenezuela, moja ptasia przygoda

W zeszłym roku postanowiliśmy wyjechać na urlop do Wenezueli. Nigdy nie byłem na kontynencie amerykańskim, więc ten aspekt przeważył w wyborze miejsca spędzenia urlopu. Na dodatek Wenezuela jawiła się mi jako kraj niezwykłej, bujnej przyrody. Zacząłem przygotowania, kompletowałem przewodniki, książki, sprzęt, nie wiedząc jeszcze jaki będzie dokładny plan wycieczki. Nie była to wyprawa z National Geografic, a normalne wczasy podzielone na dwie części. Pierwszego tygodnia przewidziano intensywne poznawanie kraju, drugi miał być słodkim lenistwem nad Morzem Karaibskim.
Program imprezy był obiecujący, jednak moje zainteresowanie wzbudził jeden punkt, jedno miejsce. Chodziło o Jaskinię Guacharo.
Po 14 godzinach lotu wylądowaliśmy w Wenezueli. Równikowe słońce i upał rozwiały zmęczenie, a podczas transferu do hotelu mogliśmy podziwiać krajobrazy i przyrodę tego kraju. Zieleń wprost wylewa się ze wszystkich zakątków, jest jakby niezwyciężona. Przyroda opanowała te strony i wzięła w swe objęcia.
Fot. 1


Dwie najważniejsze rzeki Wenezueli, Orinoko i Caroni przecinają dżunglę jak nożyce, a w ich niezliczonych dopływach kipi życie. Tu mają swój raj delfiny rzeczne, wielkie gady i ptactwo. Choć Wenezuela jest krajem trzykrotnie większym od Polski, to zamieszkuje ją tylko 28 mln ludzi. Życie koncentruje się w miastach i nad brzegami rzek, przy ich ujściach. Interior porośnięty dżunglą jest słabo zaludniony. To miejsce, dokąd biały człowiek się nie zapuszcza. Natura nie dla każdego otwiera swoje drzwi
Fot. 2


Mijane po drodze prostokątne góry, nazywane przez Indian “Stołami Bogów” podziwialiśmy w milczeniu. Gdzieniegdzie podrywały się do lotu ptaki, kolorowe, piękne. Na niebie krążyły drapieżniki, których niestety nie mogłem rozpoznać. Opasła książka o ptakach Wenezueli, gdzie opisano ponad 900 miejscowych gatunków, ze względu na jej wagę i ograniczenia w bagażu ( tylko 15 kg) została w domu.
Z każdą minutą jazdy po niezbyt dobrych drogach, z mnóstwem poprzecznych garbów skutecznie opóźniających jazdę, zbliżaliśmy się do miejsca niezwykłego, do Jaskini Guacharo, pełnej różnorodnych form krasowych .
Fot. 3


Odkrył ją w 1799 r Alexander von Humboldt, a w niej spotkał przedziwne ptaki. Nazwano je tłuszczakami (Steatornis caripensis). Te niezwykłe ptaki, o długości ciała ok.. 45 cm są jedynymi przedstawicielami rodzaju tłuszczaków z rzędu lelkowych. Mają szeroki ogon i długie skrzydła, nogi zaś króciutkie. Całą swoją sylwetką, a nawet upierzeniem przypominają naszego lelka. Prowadzą nocny tryb życia gnieżdżąc się w jaskiniach na wysokich półkach skalnych. Wykorzystują podczas poruszania się w ciemnościach zmysł echolokacji, podobnie jak nietoperze. Wzrok mają bardzo słaby, a każde światło mocno je razi. Są to ptaki roślinożerne, żywią się nasionami palm olejowych, które połykają w całości. Skorupki nasion są wydalane w formie wypluwek i zaścielają dno jaskini. Na żer wylatują wyłącznie w nocy, dzień spędzają w ciemnościach jaskiń.
Fot. 4



Do jaskini można było wejść wyłącznie z przewodnikiem. Obowiązywał całkowity zakaz używania jakiegokolwiek światła; zwłaszcza latarek, zapalniczek oraz lamp błyskowych aparatów fotograficznych. Zmartwiłem się tym zakazem, jednak musiałem uszanować te zakazy. Myślałem, że może pozwoli mi przewodniczka na choć jedno zdjęcie,,, niestety, była nieugięta. Zdziwiłem się trochę, gdyż już zdążyłem poznać panujące tu obyczaje. Weszliśmy do jaskini i po chwili przewodnik zapalił lampę gazową dającą bardzo słabe światło, które padało wyłącznie na dno jaskini wskazując drogę. Po chwili owładnęły nas wręcz egipskie ciemności a z góry dał się słyszeć okropny wrzask. To tłuszczaki rozmawiały ze sobą i ze skałami. Klekotliwe dźwięki przypominające naszego bociana służą im do orientacji. Natomiast kraczące i krzyczące głosy, raz jak wrony, raz jak mewy to były ich rozmowy. Ciekawostką jest również to, że w tej właśnie jaskini nagrywana była ścieżka dźwiękowa do filmu A. Hitchcocka „Ptaki”. To było niesamowite przeżycie. Oczywiście nie mogłem nie spróbować sfotografować tych ptaków. Jest to niestety mierny obraz, ale nie był możliwy inny do uzyskania. ( tłuszczak w zaznaczonym w czerwonym kole)
Fot. 5



Tłuszczaki bardzo długo wysiadują swoje młode, bo ok.. 120 dni. W tym czasie młode osiągają wagę prawie dwa razy większą od dorosłych ptaków. Na krótko przed wylotem z gniazda, są bardzo tłuste (stąd wzięła się nazwa ). Dawniej były łapane przez Indian ze względu na zmagazynowany pod skórą półpłynny tłuszcz wykorzystywany do przyrządzania potraw.
Zwiedzanie jaskini zakończyliśmy w miejscu do którego dotarł A. von Humboldt, czyli w odległości ok. 1,5 km od wejścia.
Kończąc przygodę z tłuszczakami prezentuję dwa zdjęcia, które zrobiłem w muzeum przy Jaskini Guacharo. Jedno z nich to wypreparowany okaz tłuszczaka na gnieździe, drugie to zdjęcie plakatu reklamującego Jaskinię.

Fot. 6



Fot. 7




Było to wspaniałe spotkanie z ciekawym gatunkiem ginącego, niestety ptaka.
_________________
www.wlodeksmardz.pl
 
 

Hanka 
forumowy nudziarz
Hanna Żelichowska



Dołączyła: 01 Sty 2011
Posty: 1527
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2012-01-20, 23:27   

Przeczytałam prawie z wypiekami na twarzy... :shock: A jak dojechałam do tego miejsca i okazało się, że to koniec, aż zawyłam: "To już!!!!???". I co było dalej ...?
To jeden dzień dopiero ... :roll:
Poproszę więcej. Ekscytująca Wenezuela!
Podziękowanie Włodku! :bravo: :bravo: :bravo: :-D
Żeby każdy pisał takie opowiadania ... :-D
_________________
Szanujmy ptaki żyjące w naszym mieście. Bez ptaków środowisko miejskie będzie szare i nieprzyjazne ...
 
 

Marek Paluch 
Analfabeta od urodzenia


Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 4102
Skąd: Opole

Wysłany: 2012-01-20, 23:45   

mogl bym tam zamieszkac z 3 lata :)
_________________
www.marekpaluch.pl
www.fotoneo.pl
 
 
 

Piotr 
gaduła
Piotr Straznikiewicz



Dołączył: 14 Lis 2010
Posty: 677
Skąd: Opole

Wysłany: 2012-01-21, 18:18   

Włodku :bravo: :bravo: :bravo:
_________________
http://www.piotrstraznikiewicz.pl/
 
 

anna187 
milczek
Anka Parysz


Dołączyła: 08 Lis 2010
Posty: 136
Skąd: Stare Babice

Wysłany: 2012-01-21, 19:17   

Włodku opowiadanie super ale ... gdzie relacje z kolejnych dni? Szczerze zazdroszczę wyprawy. I czekam na cd. :bravo: :bravo: :bravo:
_________________
www.annaparysz.pl
 
 

Wlodeks 
gaduła



Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 571
Skąd: południowa Wielkopolska

Wysłany: 2012-01-22, 11:48   

Cieszę się, że ta krótka relacja Was zainteresowała. Nie chciałbym zanudzać swoimi opowieściami, ale skoro tak, to postaram się opisać coś jeszcze,,,,,, dzięki za miłe komentarze :->
_________________
www.wlodeksmardz.pl
Ostatnio zmieniony przez Wlodeks 2012-01-22, 15:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

Marek Paluch 
Analfabeta od urodzenia


Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 4102
Skąd: Opole

Wysłany: 2012-01-22, 11:52   

napisz tez o kosztach takiej wyprawy,szczepienia,wizy i czy to konkretnie byla tylko Wenezuala czy jeszcze inne kraje
_________________
www.marekpaluch.pl
www.fotoneo.pl
 
 
 

Amedos 
milczek
Michał


Dołączył: 03 Lis 2010
Posty: 166

Wysłany: 2012-02-03, 19:23   

Zazdroszczę Ci tej wyprawy, miejsca są piękne ;) Dokładnie opisz jakie były koszty ;)
_________________
Ptaki Puszczy Niepołomickiej
 
 

Wlodeks 
gaduła



Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 571
Skąd: południowa Wielkopolska

Wysłany: 2012-02-06, 20:33   

kilka słów o kosztach: wyjazd z Biurem Podróży ITAKA, cena 2 tyg. w tym jeden tydzień objazd, drugi wypoczynek. Standard jaki proponują wszelkiego rodzaju biura organizujące wypoczynek. Ja zapłaciłem zgodnie z cennikiem: 6.500,00 PLN + 500 USD za wycieczki fakultatywne jesli ktoś ma na nie ochotę. To były ceny obowiązujące do końca sierpnia 2011 r. Jeśli ktoś chciał pojechac na tę wycieczkę i zdecydował się np w październiku to płacił już 7.200,00. Za wejście do Jakinii Guacharo trzeba zapłacić dodatkowo 15 USD i 5 boliwarów ( 1 USD) za wypożyczenie kaloszy. :lol:
_________________
www.wlodeksmardz.pl
 
 

evilseed 
milczek
Kamil Wilkos



Dołączył: 06 Lip 2011
Posty: 160
Skąd: Kraków

Wysłany: 2012-02-09, 06:29   

No piękna wyprawa, jest czego pozazdrościć. Chętnie poczytam więcej, także jak znajdziesz czas to się nie krępuj i napisz coś więcej :) :mrgreen:
_________________
Jest 10 rodzajów ludzi, ci co rozumieją arytmetykę binarną i ci co jej nie rozumieją.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

kontakt: galeria@ptaki-foto.pl

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak