Strona główna   Galeria      Szukaj   Listy gatunkowe   OTOP   Testy   Atlas Ptaków   Forum   Użytkownicy   Rejestracja   Zaloguj   Regulamin   FAQ   UWAGA cookie!

» Forum Galerii Fotoptaki » O etyce i technice fotografowania ptaków » Błotniaki - jak fotografować?

Błotniaki - jak fotografować?
Autor Wiadomość

dylu 
milczek
Daniel Kopacz


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 130

Wysłany: 2011-06-25, 19:28   Błotniaki - jak fotografować?

Witam,
Od jakiegos czasu probuje zwabic przed czatownie błotniaki stawowe, w okolicy lataja 3 osobniki 2 samce i samica. WYkładam porcje rosołowe ale nie ma zadnego zainteresowania. Ktos moze mi powiedziec co moze byc przyczyną?
 
 
 

Adam Mańka 
milczek


Dołączył: 21 Lis 2010
Posty: 168
Skąd: Zduńska Wola

Wysłany: 2011-06-27, 14:06   

lęk, a mają już gniazdo?
 
 
 

dylu 
milczek
Daniel Kopacz


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 130

Wysłany: 2011-06-27, 18:54   

Gniazdo maja jakies 300-400 metrow od czatowni.
Lek? hmm obserwowalem to miejsce z daleka i widzialem błotniaki krążące nad budą.
Chyba, ze widziały mnie w tym miejscu i dlatego nie siadaja :-?
 
 
 

dazz 
moderator
Darek Adamkiewicz



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 463
Skąd: Gdynia

Wysłany: 2011-06-28, 09:13   

300m to bardzo blisko gniazda, może lepiej odsunąć się dalej?
A nie siadają, bo może mają pod dostatkiem naturalnego pożywienia? Nikt nie przepada za kurczakami z Tesco ;-)
_________________
www.dariuszadamkiewicz.pl
 
 
 

dylu 
milczek
Daniel Kopacz


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 130

Wysłany: 2011-07-07, 07:14   

Zastanawiam sie czy nie podrzucic jakiejs "ofiary komunikacyjnej", lisa albo zająca?
 
 
 

Wlodeks 
gaduła



Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 587
Skąd: południowa Wielkopolska

Wysłany: 2011-07-07, 17:34   

Teraz takich "ofiar" jest mnóstwo,,,,, spróbuj, może złapiesz na to błotniaka;-)) trzeba wszystkie możliwości wyczerpać,,
_________________
www.wlodeksmardz.pl
 
 

Adam Mańka 
milczek


Dołączył: 21 Lis 2010
Posty: 168
Skąd: Zduńska Wola

Wysłany: 2011-07-08, 12:03   

dylu napisał/a:
Zastanawiam sie czy nie podrzucic jakiejs "ofiary komunikacyjnej", lisa albo zająca?


gorzej jak zlecą się inne drapieżniki lub przyjdą lisy do takiej ofiary, to wtedy pisklaki mogą być pożarte i po lęgu
 
 
 

dylu 
milczek
Daniel Kopacz


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 130

Wysłany: 2012-04-22, 16:58   

W tamtym roku poległem na całej lini z błotniakami. W tym roku przymierzam sie ponownie.
Pytanie do bardziej doświadczonych:
Czy nie zaszkodzę błotniakom jeżeli probowałbym je zwabić na spreparowanego myszołowa? ( Agresywnie reaguja na inne drapieżniki w swojej okolicy). Ktoś ze znajomych takiego miał, stary przykurzony pewnie jeszcze z czasów jak na nie polowano. I tak mi się przypomniał patent Turbola.
Na razie nie próbuje dopoki nie bede miał pewności, że czyms takim im nie zaszkodzę.
 
 
 

BOJAN 
małomówny



Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 219
Skąd: Porajów

Wysłany: 2012-04-22, 19:40   

dylu, cierpliwości na pewno się skuszą, swoje trzeba odsiedzieć :-)
ostatnio poświęciłem dzień na żurawie zasiadając w ambonie, a reklamówkę w której miałem porcje położyłem pod ambonom z myślą że jak będę wychodził po fotografowaniu żurawi to im wyłożę pod czatownią jakieś 150m dalej. jakieś pół godziny po wejściu do ambony usłyszałem jak coś szarpie reklamówkę myślałem że może jakiś pies. Okazało się że to błotniaki się dobrały do mięsa co mnie zdziwiło bo jak im wcześniej wykładałem pod czatownią to specjalnie nie siadały. Być może dlatego że wcześniej to u mnie myszołowy rządziły przy padlinie. teraz wykładam pod amboną gdzie się dobierały. zauważyłem że preferują popołudniowo -wieczorne godzin. i tez zależy od dnia ich zainteresowanie, ale przeważnie choć na krótką chwilę zainteresowanie wykazują.
_________________
http://www.rafalbojanowski.pl/
 
 
 

turbol 
Administrator
Andrzej

Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 242
Skąd: Biała Podlaska

Wysłany: 2012-04-22, 20:24   

Nie przynosiłbym teraz żadnej padliny pod budę . Raz ,że jest ciepło i mięso się psuje błyskawicznie co może zaszkodzić większej ilości ptaków , nie tylko błotniakom a dwa to inne drapieżniki mogące spowodować utratę lęgów gdy w pobliżu jest już gniazdo. Wszędzie, ale to wszędzie opisywane jest ,że o tej porze roku nie dokarmiamy , że to szkodzi, że ptaki będą tym karmić swoje młode , co spowoduje małą ich odporność na choroby czy infekcje. Wiosna to pora by dać ptakom luz. Jak najdalej od gniazd Panowie.
Przecież fotografia nie jest ważniejsza od życia ptaka i pisklaków. Coś mi się wydaje że za daleko brniemy - może to tylko moje zdanie.
Co do wabienia na wypchanego drapola. Robimy to tylko po to by złapać błotniaka w sieć ornitologiczną i zaobrączkować lub założyć nadajnik. Zbiega to się razem z obrączkowaniem młodych w gnieździe , czyli w te
dy , gdy małe są już podrośnięte. Zbyt częsty stres dla ptaka też nie jest za zdrowy ;-)
Pozdrawiam
_________________
http://andrzejlukijanczuk.pl/
 
 

dylu 
milczek
Daniel Kopacz


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 130

Wysłany: 2012-04-22, 21:00   

Turbol dzięki za wyjaśnienie, metode na wypchanego drapola odpuszczam.
Rok temu mialem czatownie w pasie trzcin tym samym, w którym miały gniazdo (ale w bezpieczniej odległości, tak że ani wejście ani wyjście z budy ich nie niepokoiło).
W tym roku jak narazie obserwuje je z ambon, raczej czatowni robił nie będę, ustale ulubione miejsca żerowania i wtedy spróbuje z pod siatki.
A to, że przy każdym gatunku trzeba "zapłacic frycowe" (czyli odsiedzieć swoje godziny bez efektów) to doskonale wiem z doświadczeni.
 
 
 

Aquila 
małomówny
Karol Waszkiewicz


Dołączył: 21 Lis 2010
Posty: 242
Skąd: Mazury/Dublin

Wysłany: 2012-04-22, 21:03   

Myślę,że warto wziąść sobie do serca to co napisał Andrzej. Sezon porcji rosołowych już minął a w przyrodzie zbyt wiele się dzieje by dalej siedzieć w budzie.
_________________
http://www.karolwaszkiewicz.com
https://www.facebook.com/...304869026289324
http://www.karolwaszkiewicz.blogspot.ie
 
 

Irek Malejki 
rozkręcam się



Dołączył: 27 Lis 2011
Posty: 353
Skąd: Amsterdam

Wysłany: 2012-04-23, 09:51   

turbol napisał/a:
Wiosna to pora by dać ptakom luz. Jak najdalej od gniazd Panowie.
Przecież fotografia nie jest ważniejsza od życia ptaka i pisklaków. Coś mi się wydaje że za daleko brniemy - może to tylko moje zdanie.


Takie zdanie mam i ja
_________________
Cierpliwosc to cecha sukcesu
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

kontakt: galeria@ptaki-foto.pl

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 13

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak